18 maja, 2016

Google w obronie konsumentów – pożyczki chwilówki na cenzurowanym

Opinie na temat kredytów chwilowych są podzielone – niektórzy twierdzą że to bardzo szybką drogą do zadłużenia, inni że to idealne rozwiązanie dla osób które potrzebują chwilowego zastrzyku gotówki. Google postanowiło zająć stanowisko w tej sprawie i od 13 lipca, reklamy tego typu instytucji nie będą dopuszczane w AdWords.

Polityka reklamowa Google to zbiór zasad dotyczących zarówno wymogów technicznych dotyczących reklam jak również ich treści. Duża część obostrzeń wynika często z prawa, więc nie dziwi nikogo zakaz sprzedaży np. broni, narkotyków, podróbek czy wykorzystywania znaków towarowych. Inne tematy są bardziej kontrowersyjne np. alkohol, tytoń, usługi medyczne, apteki internetowe. Do listy niepożądanych branż w AdWords dołączą wkrótce kredyty chwilowe.

Przez kredyty chwilowe Google określa wszelkie kredyty, które trzeba spłacić w ciągu 60 dni od ich zaciągnięcia. Dodatkowo w US oprócz ww przepisu dojdzie jeszcze jeden, który uniemożliwi reklamowanie się firmom, których rzeczywista roczna stopa oprocentowania jest wyższa niż 36%. Zmiana ta ma zostać wprowadzona na podstawie analizy, które Google przeprowadzało w tej materii i uznało iż zbyt duża część badanych przypadków prowadziła do niekorzystnych dla klientów sytuacji finansowych.

Jak zmiana ta wpłynie na rodzimy rynek? Na pewno odczują zmianę firmy tj. Vivus, Kredito24, Pożyczkomat, Lendon, Ferratum Bank , których głównym biznesem jest oferowanie kredytów na 30 dni. Serwis Wonga oferuje dłuższe pożyczki, ale nie wiadomo czy Google uzna za naruszenie zasad samo oferowanie takich pożyczek na stronie (jak ma to miejsce w przypadku reklam z botoksem i kwasem hialuronowym).

Swego czasu Google mocno interesowało się rynkiem usług finansowych. Na zamkniętym 23.03.2016 portalu Google Compare przez lata pojawiały się bowiem zestawienia ofert banków w zakresie kart kredytowych, ubezpieczeń samochodowych czy kredytów hipotecznych. Usługa była dostępna tylko na kilku rynkach (US i UK głównie), ale dawała dość wnikliwe porównanie ofert wielu banków. Nie ma żadnej przesłanki żeby łączyć ze sobą te dwa wydarzenia, jednak widać iż finanse to temat którym Google nadal mocno się interesuje.

Robert Nowak

Specjalista SEM z 10 letnim stażem. Na co dzień zajmuje się przygotowaniem, prowadzeniem, optymalizacją i raportowaniem kampanii reklamowych, jak również analityką internetową i zagadnieniami związanymi z SEO. Prywatnie fan japońskiej herbaty i amerykańskich jabłek ;)