19 lutego, 2016

W końcu nowa funkcja Google Analytics, która może być przydatna!

Narzędzia do mierzenia ruchu na witrynie, nie rosną jak grzyby po deszczu. Zwłaszcza darmowe, solidne i godne zaufania. Dlatego popularność Google Analytics jest tak wysoka wśród właścicieli stron. Aby oczywiście uzyskać pełnie informacji, trzeba odpowiednio skonfigurować konto, kod lub filtry. Google postanowiło ułatwić przynajmniej podstawowe z tych rzeczy, sprawiając iż bez większych zmian nasze konto będzie raportować o wiele lepiej to, co dzieje się na naszej witrynie.

Każdy kto zajmuje się implementacją Google Analytics wie jak ustawić śledzenie formularzy, mierzyć odnośniki wychodzące z witryny i innego rodzaju KPI na których nam zależy. Wiemy tez iż często konta, do których dostajemy dostęp od klientów są w mniej lub bardziej surowym stanie  – bez nawet podstawowych konfiguracji. Zaczynając obmyślać potrzebne wskaźniki do mierzenia efektywności działań marketingowych, często natrafiamy na bariery ze strony nie tyle klienta co jego strony. Dostępy do witryny, ręczne tagowanie odnośników lub instalacja GTM często jest utrudnione lub wręcz niemożliwe. Nie wszystko jesteśmy także w stanie zrealizować za pomocą samego kodu Google Analytics. Google postanowiło w tym pomóc udostępniając zestaw wtyczek do Google Analytics pod nazwą Autotrack.

Co umożliwia nowy zestaw? Kilka rzeczy:

  • Śledzenie formularzy prowadzących do zewnętrznych serwisów – przycisk wyślij w formularzu nie zawsze powoduje tylko pojawienie się komunikatu o wysłaniu wiadomości – czasem jest to jednocześnie odnośnik do zewnętrznego serwisu. Konfiguracja takiego przejścia nie zawsze była prosta i widoczna dla Google Analytics.
  • Śledzenie kliknięć w linki prowadzące do innych witryn – pozwala na automatyczne śledzenie odnośników wychodzących do innych portali i stron, jak również subdomen
  • Dokładniejsze śledzenie czasu na stronie – wykorzystując funkcję navigator.sendBeacon() (eksperymentalna, nie obsługiwana jeszcze przez wszystkie przeglądarki) wtyczka jest w stanie dokładniej określić czas na stronie – szczególnie przydatne przy Landing Page oraz stronach zbudowanych w oparciu o filozofię One Page.
  • Śledzenie poszczególnych wartości mediaquery – pozwala na sprawdzenie w przypadku witryn RWD, jak często wykorzystywane są poszczególne rozmiary
  • Śledzenie oficjalnych przycisków Twitter i Facebook – natywnie wspiera oficjalne przyciski Facebook i Twitter, a za pomocą dodatkowego tagowania także inne serwisy i niestandardowe implementacje.
  • Śledzenie stron ładujących się bez przeładowywania stron – ponownie rozwiązanie pomagające w przypadku witryn RWD i One Page, śledzące zmiany w adresach, bez fizycznego przeładowywania strony. Nie pomaga jednak w przypadku adresów zawierających #.

Dodatkowo funkcjonalność jest na pewno pożądana. Nie można jednak mówić o rewolucji, gdyż niektóre rozwiązania były możliwe do wprowadzenia bez Autotrack, jednak wymagały implementacji dodatkowych skryptów a ich integracja z Google Analytics na pewno nie była tak prosta.

Autotrack nie jest niestety funkcją która można po prostu włączyć w ustawieniach konta Google Analytics. Aby włączyć dodatkowe funkcję trzeba ściągnąć archiwum z GitHub, wrzucić pliki na serwer oraz zmodyfikować domyślny kod śledzenia Analytics. O ile nie jest to problem dla większości osób zawodowo zajmujących się implementacją Analytics,  czy też developerów stron, nie zmieni to wiele w przypadku osób nie zaznajomionych z podstawami obsługi witryny/FTP.

Robert Nowak

Specjalista SEM z 10 letnim stażem. Na co dzień zajmuje się przygotowaniem, prowadzeniem, optymalizacją i raportowaniem kampanii reklamowych, jak również analityką internetową i zagadnieniami związanymi z SEO. Prywatnie fan japońskiej herbaty i amerykańskich jabłek ;)