23 marca, 2016

Troska czy pieniądze? Nowy algorytm na Instagramie

Koniec z chronologicznym wyświetlaniem wpisów na Instagramie. Według oficjalnego stanowiska, wszystko to w trosce o użytkownika – nowy algorytm zaprezentuje najciekawsze i najbliższe mu wpisy. Czy tak jest w istocie? Śmiem wątpić.

Według podsumowania 5-letnich badań treści i zachowań w mediach społecznościowych SoTrender, niechybnie zmierzamy ku kulturze obrazów, a właściwie to tkwimy w niej już po uszy. Od 3 lat niezmiennie dominującą pozycję wśród najbardziej angażujących treści w social media zajmują obrazy. Zamiast pisania i czytania, wybieramy mniej czasochłonne oglądanie.

typy-postów-na-polskich-sotrnach-na-facebooku
Źródło : SoTrender.

Mark Zuckerberg zapewne zdawał sobie z tego sprawę dużo wcześniej, kupując w 2012 roku niepozorną aplikację mobilną z filtrami do upiększania zdjęć. Pozbył się nie tylko potencjalnego konkurenta, ale i zyskał narzędzie, które dziś warte jest znacznie więcej niż zainwestowany wówczas miliard dolarów. Okazało się, że nie tylko Facebook może sprzedawać.

Marki zaczęły odkrywać potencjał drzemiący w budowaniu społeczności w oparciu o ładne zdjęcia okraszone trafnymi hasztagami. Instagram stał się efektywnym i darmowym kanałem social media, dzięki któremu szansę zaistnienia zyskały nawet niewielkie przedsiębiorstwa. Teraz może się to zmienić. Wprowadzany jest nowy algorytm wyświetlania wpisów. Przymiotnik „darmowy” trzeba będzie prawdopodobnie wykreślić.

Jak dowiadujemy się z blog.instagram.com, przeciętny użytkownik Instagrama dociera do zaledwie 30% treści pojawiających się w jego aktualnościach – optymalizacja ma sprawić, że w tej niewielkiej części znajdą się posty, które są dla niego najistotniejsze. Zamiast chronologicznie uporządkowanych wpisów, zobaczymy te, które nowy algorytm uzna za odpowiadające naszym zainteresowaniom i relacjom (poza aktywnością wobec zdjęcia, istotny będzie stopień naszego powiązania z jego autorem). Śmiem jednak twierdzić, że na ich czele ujrzymy posty najlepiej opłacone, bo najprawdopodobniej nie chodzi o komfort użytkownika, a o portfele marek.

Karina Zabiegły

Content & Social Media Manager, Socjolog Reklamy i Komunikacji Społecznej, Politolog. Od 5 lat realizuje kampanie reklamowe w social media, tworzy wartościowe treści i doradza markom w zakresie ich obecności w Internecie. Zaczytana, zapisana, bezustannie coś nucąca. Prywatnie: kociara, fanka dobrego horroru, zauroczona kulturą i językiem rosyjskim.