1 lutego, 2016

Reklamy, których nienawidzisz

Wyskakuje znikąd, eksploduje milionem rażących oczy kolorów, zakrywa artykuł, który chciałbyś przeczytać i wytrwale podąża za Tobą, gdy przesuwasz stronę w dół… tak, to właśnie reklama, której my, konsumenci, nienawidzimy!

W 2015 roku Google zablokowało ponad 780 milionów komunikatów reklamowych, które uznano za niezgodne z polityką zamieszczania reklam. Jeśli chcielibyśmy poświęcić każdemu z nich jedną sekundę, obejrzenie wszystkich zajęłoby nam, bagatela, 25 lat! Nie od dziś wiadomo, że Internet zalewa morze kreacji reklamowych wątpliwej jakości oraz takich, które nie tylko irytują, ale też wprowadzają w błąd i oszukują internautów.

Dobra reklama to taka, którą konsument dostrzeże, zainteresuje się. Taka, która odsyła na przejrzystą stronę z ofertą odpowiadającą treści komunikatu. Zwrócenie uwagi odbiorcy nie polega jednak na zaserwowaniu mu migających sloganów okraszonych długą listą wykrzykników, a zainteresowanie nie oznacza, że internauta przez najbliższe 3 minuty będzie celował w uciekające X.

Niechciane reklamy w przypadku Google’a i Facebooka możemy zgłaszać, blokować i usuwać, do czego namawiam – dzięki temu komunikaty, które zobaczymy w przyszłości z dużym prawdopodobieństwem będą bliższe naszym zainteresowaniom i potrzebom.

Wpis sponsorowany FB
Zgłoszenie przydatności zwiększy prawdopodobieństwo otrzymywania podobnych komunikatów reklamowych na Facebooku w przyszłości. Ukrycie zadziała w odwrotną stronę.

10 rodzajów reklam, których nie lubimy:

  1. Spam – wszystko, co wpisuje się w tę kategorię, czyli między innymi maile wmawiające nam każdego dnia, że tu musimy parę kilo zrzucić, tam coś usztywnić i wydłużyć.
  2. Phishing – wszelkie komunikaty, które nas zwodzą, oszukują i chcą wyłudzić nasze dane.
  3. Reklamy zakrywające treść – zwłaszcza takie, które podążają za nami, gdy przewijamy stronę i których wyłączenie graniczy z cudem.
  4. Migoczące, jaskrawe, z dużą ilością tekstu, bez grama poczucia estetyki.
  5. Podszywające się pod komunikaty systemu – tekst „Wykryto wirusa!” zapewne w niejednym użytkowniku wzbudził trwogę.
  6. „Podkładające” się pod kursor/palec – w które klikamy nieświadomie, przypadkowo.
  7. Z muzyką, bez wyraźnego przycisku umożliwiającego jej wyciszenie.
  8. Zupełnie nietrafione, reklamujące produkty i usługi, które nas nie interesują.
  9. Podążające za nami bez ustanku, non stop (dobrze skonfigurowany remarketing – fajna sprawa.  Jednak, jeśli jedna reklama wyświetla nam się kilkanaście razy dziennie, to ów fakt zaczyna nieco drażnić – nie wspominając o sytuacji, kiedy już kupiłeś wymarzone buty firmy X w sklepie Y, a sklep Z próbuje Ci je wcisnąć przez kolejny miesiąc).
  10. Niedbałe – źle przycięte zdjęcia, tekst urwany w połowie albo taki, który nie układa się w spójną, logiczną całość, bo ktoś np. zapomniał o odhaczeniu automatycznego układania obrazów i linków w Multi Product Ads na Facebooku…

Dopisalibyście kolejną pozycję?
Czego powinien wystrzegać się każdy szanujący się reklamodawca?

 

 

 

Karina Zabiegły

Content & Social Media Manager, Socjolog Reklamy i Komunikacji Społecznej, Politolog. Od 5 lat realizuje kampanie reklamowe w social media, tworzy wartościowe treści i doradza markom w zakresie ich obecności w Internecie. Zaczytana, zapisana, bezustannie coś nucąca. Prywatnie: kociara, fanka dobrego horroru, zauroczona kulturą i językiem rosyjskim.